Strona głównaRodzinaWakacyjne odwiedziny dorosłych dzieci - (nie)zakłócona radość?

Wakacyjne odwiedziny dorosłych dzieci - (nie)zakłócona radość?

Jak pisze Kathleen Megan na łamach Washington Post, dla rodziców, którzy od niedawna mieszkają samotnie, wakacje i święta stanowią długo oczekiwaną możliwość spędzenia czasu z dziećmi. Jednakże, dłuższe odwiedziny latorośli mogą być męczące dla osób, które zdążyły przyzwyczaić się do nowego rytmu dnia, większej swobody, a jednocześnie odzwyczaić się od pewnych denerwujących zachowań swych dorosłych pociech.
Wakacyjne odwiedziny dorosłych dzieci - (nie)zakłócona radość? [© Robert Kneschke - Fotolia.com] „Choć bardzo kochamy swoje dzieci, ich przyzwyczajenia nogą być bardzo irytujące. Długo przebywają pod prysznicem, rozmawiają przez telefony komórkowe do późnych godzin nocnych, zostawiają naczynia w zlewozmywaku, rzucają mokre ręczniki na podłogę, włączają głośno muzykę", mówi Natalie Caine, założycielka Empty Nest Support Services na

Powrót dzieci - bez względu na to czy mają 19, 29, czy 39 lat - jest szczęśliwym zdarzeniem, ale aby ten czas pozostał radosny, każdy członek rodziny musi umieć się dostosować i zmniejszyć oczekiwania wobec pozostałych.

Jane Isay, autorka „Stąpając po skorupce jajka: Jak regulować delikatne stosunki między dorosłymi dziećmi i rodzicami" („Walking on Eggshells: Navigating the Delicate Relationship Between Adult Children and Parents"), rozmawiała z o wakacyjnych i świątecznych wizytach u rodziców zbierając materiały do książki. „Cóż... zaczęli od tego, że mogą wytrzymać cztery dni bez kłótni, ale po chwili poprawili się, że trzy", relacjonuje Isay.

Autorka wspomnianej książki wierzy, że zapachy domowych potraw stymulują tę część mózgu, która niejako przyczynia się do tego, że „każdy cofa się do czasów, kiedy dzieci były małe". „Dorosłe pociechy chcą być traktowane jak dorośli, ale zostawiają brudne ubrania w salonie. Proszą o rady, ale nie korzystają z nich... Chcą wracać do domu o czwartej nad ranem, ale zapominają, że rodzice nie śpią czekając na nich", mówi Isay.

Fran Taylor, dyrektorka programu realizowanego w College'u Świętego Krzyża w Worcester, w stanie Massachusetts, którego celem jest poprawa jakości życia, mówi, że ważną kwestią jest, czy dzieci odwiedzające rodziców powinny być traktowane jak goście.

„Czy przygotowujecie im ulubione posiłki? Czy zapewniacie im rozrywkę? Czy też oczekujecie, że przyjadą i zajmą się domowymi obowiązkami?" pyta Taylor. „Każda rodzina powinna znaleźć własne rozwiązanie charakteryzowanej kwestii. Ważnym jest wyrażenie swych oczekiwań", przekonuje Fran Taylor.
Poniżej przedstawiamy kilka rad, które powinny pomóc cieszyć się z odwiedzin dzieci nie dać się zanadto wykorzystywać.

Samotni rodzice nierzadko są tak podekscytowani odwiedzinami dzieci, że porzucają swój plan dnia i wszelkie przyzwyczajenia, aby móc spędzać jak najwięcej czasu z dorosłymi latoroślami. Naturalnie, warto być elastycznym, proponuje Natalie Caine, ale nie można rezygnować ze wszystkich swych przyjemności i codziennych zajęć, nie wolno dać się zwariować.

„Jeśli o ósmej rano chadzasz na zajęcia z , bądź lubisz o tej godzinie, nie zaprzestawaj tego, nie czekaj, aż dziecko się obudzi", radzi Caine. „Nie musisz opiekować się dorosłym człowiekiem, nie musisz być dobrą mamusią lub dobrym tatusiem, którzy są na każde zawołanie. Nawet, jeśli nie masz nic do zrobienia, wstań, ubierz się, wyjdź z domu. Zrób coś dla siebie, aby nie czuć wykorzystywan(ą)ym", przekonuje Caine.

Założycielka Empty Nest Support Services radzi również, aby nie zadawać zbyt wielu pytań i nie dawać zbyt wielu rad: „za dużo chcemy się dowiedzieć. Po prostu bądźmy tam, dajmy znać o sobie, spędzajmy razem czas".

Dla rodziców irytującym jest nierzadko to, że dzieci przyjeżdżają do rodzinnych domów niekoniecznie po to, aby spędzić czas z rodziną. Dzieci często chcą odnowić kontakty z dawno niewidzianymi znajomymi. Taylor proponuje, aby przed odwiedzinami skonfrontować swoje plany z zamierzeniami dzieci. Wówczas łatwiej zaoszczędzić sobie rozczarowań i porozumieć się co do formy spędzania czasu z rodziną.

Isay radzi, aby pamiętać też, że nasz plan może ulec zmianie, nie warto więc szczegółowo określać schematów, zgodnie z którymi powinna przebiegać wizyta dzieci. Sugeruje również, aby aktywnie spędzać czas ze swymi pociechami, wyjście na kręgle, do kina, czy na zakupy to doskonały pomysł na przerwę w zbyt długim przesiadywaniu w domu (najczęściej przy stole).

Jeśli chodzi o godzinę powrotów do domu, eksperci proponują porzucić nadzieję, że dzieci będą przestrzegać zasad niegdyś funkcjonujących w tej dziedzinie. Telefoniczne uprzedzenie o późniejszym przyjściu nie jest jednak wygórowaną zasadą, młodzi ludzie powinni czuć się odpowiedzialni w tym zakresie.

„Dzieci pragną najbardziej, abyśmy zaczęli na nie patrzeć inaczej, niż dotychczas", konkluduje Caine.

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

OSIEM + TRZY =

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Kosciol.pl
  • Umierać po ludzku
  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • Internetowe Stowarzyszenie Seniorów
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X