Strona głównaRodzinaPomóż wnukowi pokochać książki

Pomóż wnukowi pokochać książki

Statystyki są alarmujące: połowa dorosłych Polaków w ogóle nie czyta książek, a co piąty nastolatek jest funkcjonalnym analfabetą. Książki zostały wyparte przez telewizję i komputery – urządzenia wprawdzie przydatne, ale używane w nadmiarze negatywnie wpływające na psychikę i rozwój języka.
Pomóż wnukowi pokochać książki [© Noam - Fotolia.com] Dlaczego dzieci nie lubią czytać? Większość pytanych odpowiedziałaby pewnie, że nie mają na to czasu, że żyją zbyt szybko by delektować się lekturą, że świat ta bardzo przyspieszył... Jeśli jednak policzymy ilość godzin spędzanych przez najmłodsze pokolenie przed ekranem telewizora czy monitorem komputerowym może się okazać, że z czasem wbrew pozorom wcale nie jest tak źle, więc…?

Problem leży chyba w czym innym: nie czytają, bo nie mają takiego nawyku, bo nie widzą jak lekturą cieszą się rodzice, dziadkowie, znajomi, sąsiedzi... Warto to zmienić, a ponieważ – jak wiadomo – „czym skorupka za młodu…” pomóżmy zachęcić do czytania nasze wnuki. A jak to zrobić?

1. „Cała Polska czyta dzieciom” – czytajmy więc i my! Nawet jeśli dziecko ma dopiero kilka miesięcy i nie zrozumie wiele z pasjonującej historii Kubusia Puchatka, warto mu codziennie czytać – badania naukowe wykazały, że czytanie na głos niemowlęciu stymuluje rozwój jego mózgu, a kontakt czytającego z dzieckiem wzmacnia więzi istniejące miedzy nimi. Głos czytającej mamy (zapamiętany przez dziecko z okresu życia płodowego) wpływa na nie kojąco, pomaga zapobiegać stanom nadmiernego pobudzenia, ułatwia zasypianie i zapewnia prawidłowy rozwój emocjonalny. Ale także głosy innych bliskich osób regularnie czytających niemowlęciu stają się z czasem dla niego synonimem poczucia bezpieczeństwa i powodują silne przywiązanie emocjonalne. Jeśli więc zajmujesz się maleńkim wnukiem lub wnuczką, warto choć część czasu wykorzystać na czytanie.
 
Strony : 1 2

Adrianna Buniewicz / Senior.pl

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

 

Skomentuj artykuł:

Komentarze mogą dodawać wyłącznie osoby zalogowane.
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się




Komentarze

  • 19:46:07, 23-05-2007 czort

    Zacznę chyba od pytania ! Czy urodzi się drugi Kornel Makuszyński ? Oczy
    wiście na miarę naszych czasów. I nie tylko On ! Pamiętam z dzieciństwa
    i młodości książki, które same się czytają ! Nawyk nawykiem, ale to nie
    załatwia sprawy. Literatura dziecięca i młodzieżowa to klasyka z przed
    co najmniej 60-80 lat. Otóż książki były tak zajmujące, ze czytało się
    je przy latarce pod kołdrą. Bo mama zgasiła światło ! Choćby jeden roz
    działek, choćby jedną stroniczkę. Dalej sobie dopowiedzmy !
    ... zobacz więcej
  • 21:14:47, 23-05-2007 emka46

    Nie jeden raz czytałam pod kołdrą.W bibliotece miejskiej byłam najbardziej aktywna.W domu rodzinnym każdy czytał.Czytałam dzieciom,kiedy były małe,potem one też czytały,a teraz?Córka chciałaby,ale nie ma kiedy,bo albo praca,albo zmęczona.Syn woli grać w zespole muzycznym,/najpierw w polsce,teraz w anglii /ipraca i komputer i koniec.Wnuczka ma awersję do czytania,pomimo tego,że jej mama i ja czytałysmy jej dużo.Teraz ja mało czytam książek,czasami gazetę,ale dużo siedze w internecie i tam czytam.Ale jestem zapisana do biblioteki i od czsu do czasu cos tam łyknę.Ale nie jest to jakas ambitna literatura.Tej dosyć naczytałam sie za szkolnych lat.Teraz łatwe,lekkie i przyjemne.
    ... zobacz więcej
  • 21:27:09, 23-05-2007 emka46

    Ale miało być o wnukach.Wnuczka nie lubi czytać,Lekturę potrafi czytac pare tygodni.Raz na chwilę zainteresował ja Harry Potter.Albo odrabia lekcje,albo siedzi przy komputerze i obserwuje swoja wirtualna ciążę/jest taki program na onecie chyba/,albo oglada telewizję/zagraniczne programy typu zig-zag,czy cos podobnego/.Ja jestem bezsilna,nie potrafie skierowac jej zaintereesowań w kierunku czytania,Ale uczy się dobrze,z polskim jako tako.Po prostu inne czasy..
  • 21:32:45, 23-05-2007 hannabarbara

    Nie możemy ubolewać, ze nasze wnuki mniej czytają niż my w ich wieku. Dla nas to był jedyny kontakt z nieznanym światem. Oni mają jeszcze telewizję i internet. Nie chcę tu powiedzieć, że nowe środki przekazu mogą zastąpić książkę, ale trzeba się pogodzić z faktem, że istnieją. Kto z Was nie przyzna się z ręką na sercu, że trochę mniej obcuje z książką od czasu, gdy "udziela" się w klubie? Odpowiedni dobór lektury dla najmłodszych, artystyczne formy czytania, elementy zabawy wplecione w lekturę, mogą pomóc zaszczepić namłodszym bakcyla czytenictwa.
    ... zobacz więcej
  • 22:57:00, 23-05-2007 qrystyna216

    Moja wnusia jest jeszcze za mała żeby sama czytać, ale ciągle prosi o czytanie jej książeczek. Zna już je na pamięć i poprawia kiedy się żle przeczyta.
    Ponieważ u mnie czyta się bardzo dużo, moje córki też czytają, to może i wnusia będzie czytac.
  • 06:29:33, 24-05-2007 Wilhelmina

    Czytałam bardzo dużo. Przekazywałam miłość do książek dzieciom. Córka nie umiała żyć bez czytania, syn do dziś chyba nawt lektury znał tylko z bryków. Córka ma dwoje dzieci w wieku szkolnym. Wnuczka czyta jak opętana. Wstaje o 5 rano i czyta. Zdobywa nagrody w konkursach, pisze sama wiersze i opowiastki. Wnuk ani prośbą, ani grożbą nawet szkolnych książek nie chce czytać. Coś z tymi męskimi rozumami jest nie tak. To nie znaczy, że wszyscy chłopcy i mężczyżni tacy są, ale niestety większość.
    Inernet, filmy, telewizja, nie zastąpią wiedzy i przyjemności czerpanej z literatury. Trzeba korzystać ze wszystkiego po trochu. Nauczyć się wybierać co w danym momencie lepsze, czy ciekawsze.
    Pomóc wnukom?. Pomagałam. Kupowałam najpiękniejsze. Wg. zainteresowań. Czytałam. Z jednym udało się z drugim nie.
    ... zobacz więcej
  • 09:34:20, 24-05-2007 Nika

    2387ten temat pojawil się już 2 misiące temu,ale jest ciągle aktualny.Jeśli rodzice są zabiegani to własnie dziadkom przypadnie rola wprowadzenia maluszka w zaczarowany świat literatury.nidgy nie jest na to za wczesnie.Jednak przyznaję racją Hani-Basi-rzeczywistość bardzo sie zmienia i telewizja wypiera kontakt z lektura.Poprosiłam kiedyś na wywiadówce rodziców,aby wyrazili zgodę na wyłączenie telewizora na 7 dni/dla wszystkich/-dzieci miały napisać pracę"oj dom bez tv".Chcialam,by zaobserwowały,czy życie ich rodzin uległo zmianie.Dzieci wyraziły entuzjazm...z 30 rodziców zgodziło sie tylko 9!!!!!
    ... zobacz więcej

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć