Strona głównaRodzinaDzień tylko dla wnuka może być pożyteczny

Dzień tylko dla wnuka może być pożyteczny

Dziadkowie, którzy spędzają dużo czasu z wnukami, mogą zapoznać je z zasadami zdrowego żywienia i właściwego wykorzystywania czasu. Często bywa tak, że wnuki posłuchają ukochanego dziadka lub babci dużo chętniej niż rodziców.
Dzień tylko dla wnuka może być pożyteczny [© Stuart Monk - Fotolia.com] Przedstawiamy 7 propozycji przekazania wnukom zasad zdrowego trybu życia.

1. W dniu kiedy jest się tylko z wnukami przez cały czas warto pamiętać o zdrowym pożywieniu – dużej ilości warzyw, owoców, ryb i mleka. Zamiast kupować wnukowi frytki, spróbujcie zrobić razem domowy obiad.

2. Warto wykorzystać taki wspólnie spędzony czas, żeby przekonać dziecko, że powinno wcześnie chodzić spać i dostatecznie długo odpoczywać, ale nie przed komputerem czy telewizorem.

3. Spacer i wspólne ćwiczenia fizyczne, nie tylko pozwolą wypocząć, ale i zamienią ten czas w świetną zabawę.

4. Zabawa, radość i gry – to świetny sposób na ćwiczenie umysłu zarówno dla młodszego jak i starszego członka rodziny.

5. Pozytywne myślenie i optymizm ułatwiają życie, taki wspólnie spędzony dzień może dziecko o tym przekonać.

6. Śmiech sprawi, że dzień ten zapamięta każdy na długo.

7. Jeśli jesteś osobą wierzącą nie ukrywaj tego - naucz dziecko się modlić, zabieraj je ze sobą do kościoła. Przekaż mu także duchowe dziedzictwo.

Aleksandra Oniszk / Senior.pl

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

 

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Komentarze

  • 20:52:06, 03-04-2007 Basia.

    Po przeczytaniu tego artykułu odniosłam wrażenie, że autorce dziadkowie jawią się jako osoby delikatnie rzecz ujmując nieprzystosowane do kontaktów z wnukami.
  • 21:34:40, 03-04-2007 emka46

    Wg mnie,mówiąc mniej delikatnie autorka uważa dziadków za sprawnych inaczej.
  • 22:02:42, 03-04-2007 Wilhelmina

    A mnie się wydaje, że autorka poprostu nigdy nie miała dziadków.Jeśli ich nie miała, to skąd biedna może wiedzieć, że to właśnie dziadkowie są najczęściej przekazicielami tego co dobre i mądre.No i mają często więcej czasu i cierpliwości niż rodzice.
  • 09:17:53, 04-04-2007 Nika

    Szczerze mówiąc już sam tytuł artykułu wydaje mi się chybiony.Od stuleci babcie i dziadkowie byli osobami, które najwięcej czasu,serdeczności oraz zrozumienia dawali wnukom w każdym wieku, przekazywali tradycje, uczyli pacierza,czytali książki,opowiadali historie swej młodości budując most międzypokoleniami.
  • 16:00:21, 04-04-2007 qrystyna216

    Dziwny ten artykul. Instrukcja jak byc dobrym dziadkiem i babacia. Tak go odebralam. To my dziadkowie mamy uczyc wnuki co maja jesc, jak sie zachowywac, jak sie cieszyc i bawic? Tego to uczylismy swoje dzieci a one przekazuja swoim. Dziadkowie sa do rozpieszczania
  • 09:56:53, 05-04-2007 Nika

    630na pewno, ale trzeba bardzo madrze rozpieszczac i uwazać, aby nie ingerować zbytnio w metody wychowawcze rodziców, bo może to mieć czasem negatywny wpływ na rodzinne więzi i na psychikę wnucząt.Wiem to z autopsji.Teściowa pozwalała synkowi na wszystko, usorawiedliwiając jego psoty za każdym razem stwierdzeniem:"ale on jest taki kochany",podczas gdy my usiłowaliśmy wyznaczyć mu granice między tym, co dziecku wolno a czego nie, żeby nie czuł sie bezkarny jak przy babci...
  • 14:41:15, 05-04-2007 qrystyna216

    Celowo tak napisałam bo wkurzył mnie ten "dekalog" dla dziadków. Oczywiście, że nie chodziło mi o rozpuszczenie ale bardzo wielkie kochanie
  • 09:04:09, 28-08-2007 baburka

    ...ale w robota od podawania dziecku zielska nie dam się przerobić. Raczej zjemy wspólnie coś tuczącego. Podoba mi się natomiast koncepcja wzajemnej stymulacji rozwoju intelektualnego. Nic nowego pod słońcem, dawno zauważyłam, że sporo od mojego trzylatka mogę się jeszcze nauczyć.
  • 09:24:50, 28-08-2007 Alsko

    a im starszy - tym fajniej! Czasem się głupieje, czasem ręce i szczęka opadywują, ale ogólnie - stymulacja
  • 12:15:32, 28-08-2007 Ewita

    że ten artykuł nie jest kierowany do normalnych dziadków, tylko takich, jak - nie przymierzając - moja teściowa. Ona pozwoliłaby dziecku na wszystko "bo on chciał". Kiedyś ją zapytałam, czy gdyby chciał zapałki, żeby jej dom podpalić, też by mu dała, bo chciał? Natomiast jeśli idzie o rozwój intelektualny - hmmm... W jej pojęciu dziecko jest wychowane, kiedy jest czyste, kiedy umie powiedzieć "dzień dobry", "poproszę", "dziękuję". Reszta sama przyjdzie. Gry i zabawy z dziećmi są jej obce. Co najwyżej opowiada wyssane z palca historie o dzieciństwie rodziców dziecka, albo śpiewa stare pioseneczki z poziomu półtora rocznego dzidziusia...
    Takim może jakieś instrukcje by się i przydały! Tylko, że oni właśnie ich nie czytają, bo przecież wiedzą najlepiej...
    ... zobacz więcej

Strony : 1 2 3 nastepna »

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych
  • eGospodarka.pl
  • Pola Nadziei
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.   X